Młodzi Polacy masowo idą na studia, licząc, że tytuł magistra otworzy im drzwi do najlepszych przedsiębiorstw, w których bez problemu znajdą pracę. Jednak nie jest to takie proste, bowiem już co ósmy Polak legitymuje się dyplomem ukończenia studiów wyższych. Prawda jest taka, że wielu absolwentów boryka się z problemem znalezienia zatrudnienia. Optymizm związany z obroną pracy magisterskiej i perspektywami szybkiego znalezienia dobrego zatrudnienia szybko mija, przytłoczony szarą rzeczywistością polskiego rynku pracy. Pojawiają się wtedy obawy o pytanie, czy wybrany przez nas kierunek studiów nie był błędny.
Jednak nie zawsze błąd tkwi właśnie w tym. O ile jesteśmy po studiach przygotowani w danej dziedzinie, to nie przygotowują one nas do właściwego poszukiwania zatrudnienia, co wbrew pozorom wcale nie jest łatwą sztuką. Tworzone przez absolwentów dokumenty aplikacyjne. Często w CV mylone są daty rozpoczęcia i zakończenia studiów, pracy lub innej działalności. Zdarzają się również literówki w adresach mailowych lub niewłaściwie wpisane numery telefonów, które uniemożliwiają kontakt z daną osobą. Ważne jest też, by absolwent w konstruowaniu listu motywacyjnego wykazał się oryginalnością i pomysłowością, a nie powielał worów znalezionych w Internecie. Czasem zdarza się, że kandydat źle adresuje pismo lub pomyłkowe wywyła je do innej formy, bo w tym samym czasie aplikuje na klilka stanowisk w różnych firmach. Niewłaściwie skonstruowane dokumenty, a w dodatku zawierające błędy, mogą zaprzepaścić szansę na zatrudnienie i przynieść wstyd kandydatowi.