Zatrudnienie na umowę o pracę, czy to na czas nieokreślony czy też określony, wiąże się z wieloma kosztami pośrednimi, które musi ponieść pracodawca. Trzeba między innymi opłacić składki ZUS i podatki, co w sumie wynosi nawet około 60 procent wynagrodzenia netto, czyli pensji na rękę pracownika. Ponadto, pracownicy w czasie choroby lub urlopu, również muszą otrzymywać wynagrodzenie, mimo że są nieobecni w pracy, a ktoś musi ich zastępować. Niektórzy pracodawcy szukając oszczędności, decydują się na zatrudnianie ludzi na umowę zlecenie lub umowę o dzieło. O ile umowy o dzieło nie zawsze da się zastosować, to każdą pracę da się podciągnąć pod umowę zlecenie. Umowa pracy na zlecenie, to umowa cywilnoprawna zawierana na czas określony.
Przedmiotem takiej umowy jest najczęściej usługa. Jednak ta umowa nie jest pozbawiona wad. Umowę taką mogą zawierać z pracownikami wszystkie podmioty cywilnoprawne. Natomiast zasadą działania takiej umowy jest, że zleceniobiorca ma wykonywać określoną w umowie pracę, czyli usługę. W umowie-zleceniu, zleceniobiorca może samodzielnie wykonywać pracę, ale może być też zastąpiony przez osobę trzecią. Może on również sam sobie ustalić konkretny termin i miejsce wykonania pracy. Zlecenie jest umową o świadczenie usług, czyli umową starannego działania. Jeśli jednak zależy pracodawcy na umowie skutku, to powinien zawrzeć umowę o dzieło. Przy czym dzieło to wynik działania, który dla pracodawcy jest istotniejszy niż ciągłe staranne działanie.