Kandydaci na studentów starają się wybrać kierunek tak, by spełniał ich wymagania zarówno w kwestii zainteresowań jak i też atrakcyjności na rynku pracy. Takie połączenie wydaje się jednak być wprost niemożliwe. Jeśli jednak już udało im się wymyślić na zasadzie kompromisu jakiś kierunek, pozostaje jeszcze kwestia wyboru uczelni, których jest dziś bardzo wiele.
Wojewódzki urząd pracy w Lublinie sporządził analizę wskazującą uczelnie, które generują najwięcej bezrobotnych. Przodują w niej oczywiście szkoły niepubliczne (m.in. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Białej Podlaskiej, oraz Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie). Natomiast absolwenci uczelni publicznych jak UMCS czy KUL radzą sobie całkiem przyzwoicie. Problemów z pracą nie mają też absolwenci politechnik. Od lat największym wzięciem cieszą się informatycy, elektronicy, automatycy, programiści czy osoby zajmujące się tworzeniem stron internetowych. Szczególnie warto zastanowić się nad kierunkami technicznymi, bowiem popyt na inżynierów nie spada. Według analizy potrzeb rynku pracy przygotowanej przez Ministerstwo Nauki w 2013 r. w Polsce znajdą się wolne miejsca pracy dla 46 tys. inżynierów. Rynek będzie potrzebował absolwentów matematyki stosowanej i matematyki finansowej, fizyki technicznej lub informatycznej. Przy wyborze studiów warto wziąć pod uwagę te prognozy. Warto też przeanalizować dokładnie oferty wszystkich uczelni. Niektóre z nich na kierunkach technicznych proponują studentom bardzo dobre warunki, między innymi wysokie stypendia naukowe.
Copyright @ 2010 Praca