Pracodawcy bardzo chętnie zatrudniają stażystów, bo to dobry sposób na zyskanie darmowego pracownika. A czy dobrze jest być stażystą? To zależy od miejsca, w którym się odbywa staż oraz od właściciela firmy. Inni traktują stażystów jak uczniów, których chcą czegoś nauczyć. Inni rzucają ich od razu na głęboką wodę i powierzają im takie same obowiązki jak każdemu innemu, normalnie zatrudnionemu pracownikowi. Oczywiście dla pracodawcy za darmo, a dla stażysty za mniej niż płacę minimalną. Staż kiedyś miał właściwe znaczenie. Jednak w większości przedsiębiorstw, staż już nie jest przygotowaniem zawodowym dla młodych, niedoświadczonych absolwentów szkół i studiów.
Na stażu mogą być ludzie w rożnym wieku, o różnym wykształceniu i doświadczeniu zawodowym. Dziwne są ogłoszenia, w których pracodawcy poszukują do pracy stażystów specjalistów z kilkuletnim doświadczeniem. Stażysta z urzędu pracy dostaje stypendium w wysokości 120 procent zasiłku dla bezrobotnych, czyli dokładnie 890,60 zł. To nie jest dużo, ale bardzo blisko płacy minimalnej i znacznie więcej, niż jeszcze kilka lat temu. Bezrobotni nie tylko mogą skorzystać ze stażu, ale także pracować na zasadzie robót publicznych i prac interwencyjnych. Gdy urząd pracy skieruje do przedsiębiorcy osoby bezrobotne, to z tytułu zatrudnienia ich, refunduje całkowity koszt zatrudnienia i najniższe wynagrodzenie takiej osoby, wraz ze składkami na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne oraz z podatkiem.