Bezrobocie stoi w miejscu. Lekkie wahania wprawdzie się pojawiają, ale nadal trudno o pracę. Z danych resortu pracy wynika, że co piąty bezrobotny, to osoba poniżej 25. roku życia. Niektórzy na pracę zgodną ze swoimi oczekiwaniami i kwalifikacjami, czekają kilka lat. I nie zawsze kończy się to powodzeniem. Byli absolwenci narzekają, że jeszcze dwa, trzy lata temu praca była na wyciągnięcie ręki, a ich starsi koledzy jeszcze na studiach otrzymywali bardzo atrakcyjne oferty.
Dziś kryzys dotyka każdą dziedzinę gospodarki i pracy dla absolwentów po prostu brakuje. Dziś dyplom wyższej uczelni można schować do kieszeni, bo niestety jest zbyt mało atrakcyjny by otworzyć magistrowi drzwi do kariery. Przykro jest odchodzić z kwitkiem od kolejnego pracodawcy lub nieustannie czekać na telefon, który nigdy nie zadzwoni. Najbardziej dotknięci bezrobociem są młodzi ludzie. Absolwenci po obronie pracy magisterskiej i kilku miesiącach poszukiwania pracy na własną rękę, rejestrują się w powiatowych urzędach pracy. Co tam uzyskują? Status absolwenta i oferty pracy, które nie odpowiadają ich kwalifikacjom. Jednak młodzi ludzie mogą liczyć na staż. Miejsca na staż bezrobotny musi jednak poszukać sobie sam. I nie może być to przypadkowe przedsiębiorstwo lub instytucja. Wybierajmy staż w miejscach, gdzie mamy perspektywy na zatrudnienie albo chociaż szansę zdobycia doświadczenia, które może nam się przydać w dalszym poszukiwaniu pracy.